No i utknąłem w martwym punkcie. Posegregowałem fotografie z kolekcji Jana Wierzbińskiego, ale w ogóle nie mam czasu, aby je poddać jakiejś większej analizie. Najgorsze jest to, że zasłaniają "Grunwald" w głównej sali KBK. Nie mam ich jednak gdzie przenieść. Postanowiłem więc zeskanować je i schować do kopert.
Poniżej kilka zdjęć z robót. Niestety nie są podpisane. Po płaskim krajobrazie można przypuszczać, że to północ Polski, gdzie Jan Wierzbiński przebywał zaraz po wojnie. Ale gdzie jest to dokładnie - nie mam pojęcia. Myślę, że nawet mogłaby mieć problem z lokalizacją.
Cel robót też trudno mi ustalić. Przypomina to trochę kopanie kopca, ale analiza scen raczej sugeruje mi likwidację widocznej na fotografiach hałdy ziemi aniżeli jej usypywanie.