Kolejny dzień dobiega końca. Siedzę w . Przez Kraków przewala się ulewa z grzmotami i błyskawicami. Kończy się lato, więc słucham jak Coj śpiewa o końcu lata. Jak co roku. Choć ostatnio każde lato kończy się inaczej...
Od kilku dni intensywnie pracuję nad nowym utworem z serii "Bas W Służbie України". Jak skończę będzie czwarty kawałek. W planie mam jeszcze jeden i można wydać EP-kę. Premiera mogłaby się odbyć pod sąsiednim konsulatem dnia 24 lutego AD 2023. Tak sobie pomyślałem.
Najgorsze jest to, że nie mogę się spokojnie skupić na nagrywaniu, bo ciągle coś nade mną wisi. Mocno absorbujące są już same polsko-ukraińskie. A przecież trzeba jeszcze utrzymać KBK i przygotować się do egzaminu z Kultury polskiej XXI wieku. Jeszcze nie wiem kiedy go mam, ale teoretycznie 1 września rozpoczyna się sesja poprawkowa. Na domiar złego na podwórzu KBK (przy Joginacie) stanęło rusztowanie i wszystko wskazuje, że wkrótce rozpocznie się (tak! tak!) remont. JAK ZWYKLE BEZ ŁASKAWEGO POINFORMOWANIA NAS! Cóż, przy współpracy z ZBK nie potrzebuję kawy, żeby skoczyło mi ciśnienie.
Na szczęście w samym Królestwie jest sporo pozytywnych sygnałów. Wiele wskazuje, że po lutym będzie to drugi w tym roku miesiąc z dodatnim bilansem. Do osiągnięcia tego celu brakuje 144 złotych. Co prawda wynika to z faktu, że rachunek za prąd przychodzi co 2 miesiące i będzie go trzeba zapłacić we wrześniu, ale redukcja deficytu zawsze na propsie. Frekwencja również utrzymuje się w normie. Co prawda czerwcowego rekordu raczej nie pobijemy, ale przekroczenie poziomu 300 odwiedziny jest raczej "w kieszeni" (czyli wciąż lepiej niż najlepszy miesiąc AD 2021).
No i tak powoli kończy się lato...