Wchodzę na Facebooka. Cały "wall" zawalony postami o koronawirusie. Jedni śmieszkują. Inni całkiem poważnie (czyli bez emotikon) pouczają, że śmieszkować nie można. Ateiści apelują o zamykanie kościołów. Wierzący dodają: "a sklepy też?" I mam wrażenie, że wszyscy posłuchali apelu. Wykupili już cały papier toaletowy, zostali w domu i wypisują swoje mądrości w internetach. A może by tak zaproponować im Steema? Steem - Twoje miejsce na czas kwarantanny...
Tu jednak nasuwa się pytanie, jak Steemit radzi sobie obecnie z rejestracją nowych użytkowników. Sądząc po wpisie 'ego w ogóle sobie nie radzi. Może więc to właściwy czas, aby obudzić
?
PS. Img by Janek Koza.