Poranek raczej nie zwiastował dobrego dnia. Zdawało się, że ta niedziela będzie wyjątkowo deszczowa. Ostatecznie jednak chmury zniknęły z nieba i popołudnie było pogodne, a wieczór wyjątkowo orzeźwiający. Przeszliśmy się więc z na spacer. Poniżej trochę krakowskich kadrów.
Mój ulubiony zaułek na Pijarskiej.
Cymru am byth (Walia na zawsze).
Typowy spacer, czyli oglądanie witryn z antykami.
Skrzyżowanie Gołębiej i Jagiellońskiej.
Planty.
Collegium Novum.
Collegium Novum.
Kwiaty pod Collegium Novum.
Kwiaty pod Collegium Novum.
Wieczorny Rynek.