Mam ostatnio fazę na zdjęcia polaroidowe. To chyba przejaw jakiejś tęsknoty za analogowymi czasami. Hmmm... nie wiem. W każdym razie większość zdjęć telefonem robię z użyciem specjalnej nakładki. Chodzi mi też po głowie pomysł, aby zdjęcia gości KBK robione Instaxem wrzucać na ścianę z mapą. Bo gości często mamy niezwykłych. Dziś (a w zasadzie wczoraj) odwiedził nas kpt. Jerzy Widejko i prof. Leszek Bednarczuk. Zdjęcie w 360 stopniach można zobaczyć tutaj. To z kolei przypomniało mi o jednym z dawnych założeń Królestwa Bez Kresu - aby było miejscem łączącym pokolenia. W Krakowie może to być łatwiejsze niż sądziłem. Życie pokaże...