Grałem ostatnio w Ego. To prosta gra, w której losuje się kartę z pytaniem. Trzeba wybrać jedną z odpowiedzi a pozostali uczestnicy muszą odgadnąć, którą wybraliśmy. I tak na przykład Marcin vel wylosował pytanie: czego nie jesteś w stanie wybaczyć? Do wyboru były trzy odpowiedzi: naiwność, nieszczerość i coś tam jeszcze. Marcin wybrał naiwność. Z tego co pamiętam byłem jednym z nielicznych, którzy wytypowali taką właśnie odpowiedź. Cóż, czułem, że tak właśnie wybierze Marcin.
Przypomniało mi się to dzisiaj po obejrzeniu wypowiedzi Barbary Kurdej-Szatan podczas Pol'and'Rock Festivalu (niestety mimo ograniczenia Facebooka coś czasem do mnie dotrze).
Kurdej-Szatan z pewnością jest szczera, ma dobre serce, wierzy w to co mówi. Nawet się popłakała na wizji. Ludzie bili brawo. Pytanie czy szczerość stwarzająca realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa jest cnotą. Nie ma wątpliwości co do tego, że akcja na granicy to scenariusz napisany przez Łukaszenkę i Putina. Ludzie z różnych stron świata nie znaleźli się tam przypadkowo. Ktoś im coś obiecał, ściągnął i zawiózł na granicę. Trzeba im współczuć, ale nie można pozwolić, by nielegalnie przekraczali granicę. Tak jak współczuć trzeba rosyjskim poborowym wysyłanym jako mięso armatnie na front, ale nie można ich witać chlebem i solą. Kurdej-Szatan w swojej naiwności nie dostrzega istotnych niuansów (skupiając się na niuansach drugorzędnych). Podobnie zresztą jak Amnesty International.
Przy okazji polecam film stworzony przez Biełsat na temat kryzysu migracyjnego i sytuacji sprzed roku. Jeden z wypowiadających się byłych białoruskich pograniczników mówi w nim takie słowa:
Migranci z założenia nie powinni byli dotrzeć do tej granicy. Jeżeli w jakiś sposób dotarli to powinni zostać zatrzymani, osadzeni w aresztach, objęci postępowaniem i deportowani. To co się dzieje w ogóle nie wpisuje się w ramy tego, czym powinien zajmować się pogranicznik. Tam, albo czymś wojskowych szantażują, zmuszając do wykonania rozkazów, albo ktoś jest niezorientowany i wprowadzany w błąd. Kiedy masz ograniczony dostęp do informacji mogą ci wsączyć do uszów to czemu uwierzysz jeśli nie masz własnego zdania. Odbywa się to różnie, pracują psycholodzy i propaganda. I ktoś może ślepo wierzy, że robi dobrze, a w rzeczywistości jest w wielkim błędzie. Jest po prostu pionkiem w cudzej grze.
Ostatnio trafiłem też na kanał jednego Rosjanina, który uciekł do Polski. Nazywa się Viacheslav Zarutskii. Od jakiegoś czasu nagrywa po polsku i opowiada o tym, jak wygląda życie we współczesnej Rosji. Ilustruje to fragmentami sond ulicznych. Materiały te rozwiewają dylemat co jest gorsze: naiwność, czy nieszczerość. Wygrywa to pierwsze. Bo jednak wolę mieć do czynienia z nieszczerym gościem, który ze strachu mówi głupoty, niż z kimś, kto w swojej naiwności szczerze popiera Putina.