Kabekowe lekcje polskiego dla Ukraińców utknęły w martwym punkcie. Niemałym problemem okazał się bowiem wybór obrazków. Niestety te z Dixita (wykorzystane podczas testów) są zbyt abstrakcyjne i trudno wymyśla się zdania na ich podstawie. A chodzi przecież o to, by jeden obraz wygenerował tysiąc słów (lub przynajmniej kilkanaście).
Dlatego też postanowiłem przyspieszyć proces selekcji i ogłosić konkurs na obrazy, które zawierają jak największą ilość słów. Należy je wybrać spośród cyfrowych zasobów muzealnych (bo są dobrej jakości i zwykle w domenie publicznej) np. z MNK, Rijksmuseum, MET. Można też zaproponować inne (np. zdjęcia). 10 najlepszych propozycji otrzyma po 5 rycarów transferowych (RCRT). Obrazki należy wkleić w komentarzu i wypisać słowa. Powinny być one takie, by wyglądały dobrze w formacie 10x15 (łatwo można je wywołać w zakładzie foto). Przykłady poniżej.
Słowa: 1 pies, 2 stół, 3 taboret, 4 dzban, 5 bęben, 6 żółty, 7 kapelusz, 8 więzienie, 9 krata, 10 anioł, 11 skrzydła, 12 niebieski, 13 broda, 14 pióro, 15 zbroja, 16 but, 17 ręka, 18 głowa, 19 lampa, 20 siedzi, 21 stoi, 22 opiera się, 23 patrzy się.
Źródło: MET
Słowa: 1 pianino, 2 kobieta, 3 gra, 4, nuty, 5 świeca, 6 pali się, 7 zgaszona, 8 sofa, 9 dywan, 10 zasłona, 11 taboret/stołek.
Źródło: MNK
Oczywiście jak ktoś ma jakieś alternatywne pomysły (np. przeglądanie albumów) lub bardziej konkretne propozycje to można je zgłaszać.
Sama metoda wydaje się być bardzo dobrym kierunkiem. Potwierdzają to nie tylko testy przeprowadzone z paniami z Kramatorska, ale również z Timofiejem, Adilem i Lorenzem. Obrazki znacznie ułatwiają zrozumienie. Tworzą kontekst. A ten jest ważny nie tylko ze względu na zrozumienie, ale również zainicjowanie rozmowy, a to nie jest znowu taką prostą sprawą. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby lekcja nie ograniczała się do opisu obrazów, lecz by były one tylko punktem wyjścia do konwersacji. Istotne jest również wzajemne uczenie się i powtarzanie nowych słów.