Na Placu Biskupim dziś spokojnie. Na razie nie zanosi się na żadne większe manifestacje. Cóż, za oknem trwa cisza, a zwiastunem każdego zgromadzenia jest głośny, metaliczny dźwięk przesuwanych barierek. Pół godziny później zwykle pojawia się tłum.
Dziś jednak jest spokojnie. Od 13.00 siedzę w KBK i czekam na dary. Koło 15.00 zauważyłem za oknem samochód. W środku pies i dziecko w foteliku. Na dachu duża torba. Obok kobieta z papierosem w trzęsącej się dłoni. Jakiekolwiek wątpliwości rozwiały tablice rejestracyjne. Ukraińskie...
Wieczorem napisał do mnie . Ponoć w Żytomierzu jest kiepska sytuacja z zaopatrzeniem i najprawdopodobniej dary, które zbieramy w KBK pójdą właśnie tam.