Wczoraj przekroczyliśmy poziom 300 odwiedzin w miesiącu. Zobaczymy jak będzie po dzisiejszej imprezie rocznicowej (start o 19.00). Trudno cokolwiek oszacować, bo są "Wianki", ale część stałych bywalców powinna się pojawić. Zwłaszcza, że lodówka jest pełna. Wczoraj przed dyżurem pojechałem z Marcinem () na zakupy i wydałem środki wypłacone z Funduszu Rozwojowego. A przez resztę dnia sam produkowałem różne napoje: od Bris Coli do Bris Kusa (nazwa robocza). Dawno więc nie było takiego wyboru.
Swoją drogą ta wczorajsza wyprawa do Kauflandu napawa mnie optymizmem. Wpis o wolontariacie opublikowałem przed wyjściem na egzamin, a po egzaminie miałem już gotowy transport. O takiego Hive'a walczyłem!