Pierwszy dzień sierpnia (tak jak ostatnie dni lipca) spędziłem na tapetowaniu. Na szczęście tuż przed północą udało się przykleić ostatni kawałek gazety. Baza jest gotowa. Teraz muszę pomyśleć nad kolejnymi krokami. Jak już wspominałem w poprzednich wpisach - sufit ma być kolażem rzeszowskich Nowin, wierszy Herberta i czegoś jeszcze.
O 17.00 zatrzymałem prace na chwilę. W czasach, w których drukowane były gazety z sufitu, 1 sierpnia był lokalną rocznicą obchodzoną głównie w Stolicy. Sporo zmieniło się w polskiej pamięci przez ostatnie 20 lat. Zdawałoby się, że pamiętamy bardziej, choć nie wiem czy bardziej refleksyjnie.
Poniżej dwa zdjęcia z obchodów w 2005 roku. 15 lat temu...