2 lata temu ogłosiłem ewakuację z Facebooka. W efekcie zdecydowana większość informacji dotycząca KBK publikowana była na blockchainie i nigdzie indziej. Na Facebooku natomiast wrzucane były jedynie linki do niektórych wpisów na Hive, ewentualnie prowadzone były streamy. Powodów takiej decyzji było kilka - od ideowych (FB prowadzi do polaryzacji społeczeństwa), przez ekonomiczne (FB robi wszystko, aby wyciągnąć kasę) po pragmatyczne (trudno jest ogarniać wiele kanałów informacji). Ponadto wychodziłem z założenia, że trzeba przyzwyczaić ludzi do tego, że to na Hive są wszystkie informacje a nie na korporacyjnym serwisie. I faktycznie wiele osób zaczęło zaglądać na , aby sprawdzić co tam się działo lub jakie są plany. Niestety okazało się, że takie podejście znacznie utrudnia szybki rozwój Królestwa. No bo jak bez mediów społecznościowych dotrzeć do nowych ludzi? Jedynie pocztą pantoflową. Ta z kolei (mimo iż czasem bardzo skuteczna) ma swoje ograniczenia. Rozsądniej więc byłoby korzystać z wszystkich dostępnych kanałów.
Dowodów na poparcie tego twierdzenia nie trzeba zresztą daleko szukać. 2 dni przed końcem miesiąca KBK było na minusie. Wpisy na Hive nie przynosiły większego efektu. Wystarczyło jednak wrzucić informację o grożącym deficycie na Facebooka i w ciągu 24 godzin problem się rozwiązał, a wyszło na plus. Niestety tak to wygląda. Dopóki KBK nie będzie miało odpowiedniej liczby stałych darczyńców, którzy każdego miesiąca będą je wspierali i pokrywali (najlepiej z nadwyżką) wszystkie koszty, to w zasadzie nie można "wypiąć się" na Facebooka. Czy tego chcemy czy nie, wciąż jest to najlepszy kanał dotarcia do nowych ludzi lub przypomnienia starym znajomym, że Królestwo istnieje.
No i tak, mimo całej mej niechęci do Facebooka myślę aby na niego wrócić. Co rozumiem przez powrót? Przede wszystkim regularne posty. Nie tylko linki do Hive. Zamiast streamów, które zwykle są chaotyczne, myślę o produkcji jakiś bardziej przemyślanych, krótkich filmów o lokalu i społeczności. Można by je wrzucać też na YT. Obawiam się, że bez tego moja frustracja dotycząca marnej promocji Królestwa będzie się tylko powiększała. Trzeba więc będzie zacząć już w lutym...