Obejrzałem dziś sobie całkiem ciekawą rozmowę sprzed lat, którą przeprowadził Grzegorz Braun ze Stanisławem Lemem. Materiał znajduje się na kanale Telewizja Literacka TVL. Z ciekawości zacząłem przeglądać inne materiały. Wśród wielu literatów była również Olga Tokarczuk. Kliknąłem.
Wysiadłem po kilku minutach. Przy tym fragmencie:
Dlaczego żyjemy w takim świecie, w którym zło jest tak powszechne i tak wydaje się naturalne? Dlaczego nie potrafimy znaleźć argumentów na to, że nie powinno się zabijać, ani nie powinno się zabijać, żeby zjadać...?
Szkoda, że Olga Tokarczuk nie poszła dalej w swoich pytaniach: Dlaczego żyjemy w takim świecie, w którym chciany nasciturus to dziecko, ale niechciany już dzieckiem nie jest i można go "usunąć"? I dlaczego ci, którym zwykle zależy na życiu wigilijnych ryb są gotowi przyzwolić na zabijanie nienarodzonych dzieci? Ciekaw też jestem dlaczego w Internecie nie ma żadnego artykułu o wegetariańskim lwie? Zabijać, żeby zjadać... Dlaczego żyjemy w takim świecie, w którym natura pozwala na istnienie wilków, lwów i orłów? A może to nie ze światem jest coś nie tak, tylko z Olgą Tokarczuk...?