Pisząc "Są oazami spokoju właśnie dlatego, że nie ma tam mieszkańców" miałem na myśli te masy a nie mieszkańców jako takich. U mnie w kamienicy też jest mały ogród, ale dostęp jest ograniczony. I bardzo mi się to podoba.
PS. Akurat ten ze zdjęcia nie jest zakonny. Możesz zgadywać gdzie jest.
RE: Ogród za murem