Rano Królestwo Bez Kresu opuścił i Jagoda. Na miejscu zostali
,
,
i Tomek. Jedni spali, inni grali w szachy. Na wczesne popołudnie zaplanowany został spacer po Rzeszowie, który rozpoczął się po 14.00. Na trasie znalazł się Pałac ZUS, Stary Cmentarz, pomnik Mickiewicza, Skwer Cichociemnych, Rynek. Kolejnym punktem miał być Zamek, ale rozpadało się i został zastąpiony Kawą Rzeszowską, gdzie podają najlepszą w Rzeszowie kawę. Dochodziła 15.00, więc Tomek się ewakuował w stronę przystanku busów. Zostali najwierniejsi:
,
,
(nie licząc gospodarza).
Po wyjściu z Kawy Rzeszowskiej wciąż padało. Zarządzony został odwrót a na trasie znalazła się synagoga (a nawet dwie). Nagrodą za wytrwałość był kebekowy urbex, czyli wycieczka po zakamarkach Starych Koszar. Niedługo potem zjawił się . Rozegrano Turniej Tysiąca. Wygrała go
, która otrzymała w nagrodę wegańskie chipsy bekonowe. Było wiele radości.
Urbex.
Przed 19.00 zjawił się . I już wydawało się, że na spotkaniu pt. "Jak zmonetyzować aktywność?" będą tylko użytkownicy Steemita gdy nagle do KBK wszedł Grzesiek. Cały na biało. Spotkanie było streamowane, nie ma zatem potrzeby, by je opisywać. Warto tylko dodać, że stream zakończył się nagle po wyciągnieciu z kontaktu wtyczki od routera.
Po zakończeniu streamu było jeszcze więcej radości. Zwłaszcza po zjawieniu się koło 23.00 Rafała, który przechodził obok w drodze do Przemyśla. Jakiś czas później odpalony został drugi stream, na którym czytał pasty. Niestety coś się, coś się popsuło i nie było go słychać. Poststreamowe dyskusje toczyły się do około 3.30, kiedy to wszyscy poszli spać.
PS. Pierwsza osoba, która zgadnie jakie pasty czytał , otrzyma paczkę wegańskich chipsów bekonowych (do odbioru w KBK), które pojawiają się w 45 sekundzie.
Wegańskie chipsy bekonowe.
Zobacz także: Steem Meetup. Dzień 1.