W maju 2016 roku uczestniczyłem w Hadziaczu w konferencji dotyczącej współpracy krajów Międzymorza. W drodze powrotnej zatrzymałem się na godzinę w Kijowie. Odwiedziłem tylko Majdan, no bo co można zobaczyć w tak krótkim czasie? Raczej niewiele. Tak wtedy myślałem. Dziś, spoglądając na broniącą się stolicę Ukrainy i wspominając tamtą wizytę wiem, że widziałem o wiele więcej niż mi się wtedy wydawało.
W pamięci utkwiła mi scena ze zdjęcia. Bandurzysta grał na ulicy hymn Ukrainy. Szcze ne wmerła Ukrajina... Chłopak w niebieskiej kurtce przystanął. Położył rękę na piersi i zaczął śpiewać. Chwilę później przyłączyły się dwie kobiety...
Tymczasem minęło blisko 6 lat. Nie wiem gdzie są teraz ci ludzie, ale nie mam wątpliwości, że udowadniają, że szcze ne wmerła Ukrajina... Cóż, kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.