Dziś po raz kolejny wylądowałem w Tarnowie. Kolej oczywiście zapewniła mi przygody, więc czasu miałem niewiele. Porobiłem trochę zdjęć w okolicy dworca, potem przetransportowaniem się na Szpitalną, gdzie zabawiłem niespełna godzinę u znajomych (dopełniając biurokratycznych formalności). Gdy wyszedłem było już ciemno. Jak zwykle tarnowską wizytę zakończyłem w Tramwaju, ale czasu było niewiele, więc nawet nie napiłem się kawy.
W samym mieście kilka zmian. Pojawiły się wiaty na rowery. Na więcej liczyć nie można. Dworzec autobusowy wciąż zamknięty. Przypomina trochę jarmark bożonarodzeniowy na Rynku. Niby jest, ale go nie ma…
Dworzec kolejowy
Planty
Nowa inwestycja
Krakowska
W tle dworzec-widmo
Droga do dworca kolejowego
Stacja rowerowa
Planty
Wałowa
Dojście do Rynku
Żydowska
Tętniący życiem jarmark na Rynku
Szopka przy Katedrze
Szopka
Plac Kazimierza Wielkiego
Tramwaj