Zdjęć z Tarnowa nigdy za mało, dlatego jeszcze, gdy mieszkałem w tym mieście wychodząc z domu zwykle zabierałem ze sobą aparat. Tym bardziej zabieram go teraz, gdy stałem się tarnowskim emigrantem. Uchodźstwo uchodźstwem, ale Damaszek Europy na zawsze pozostanie w moim sercu.
Poniżej kilkanaście kadrów z niedzielnego wyjazdu. Jest to w zasadzie aneks do innego wpisu, do którego jednak z przedremontowego roztargnienia zapomniałem dodać tag #polish.
Na początek Katedra, a w zasadzie jaj okolica (bo samej Bazyliki Katedralnej Narodzenia NMP jest niewiele):
PS. Już post factum zauważyłem, że zmieniając tag przez apkę TravelFeed zmienia się również tag w Hive...