Po napisaniu wczorajszego artykułu z ciekawości sprawdziłem statystyki dotyczące polskiego YouTube'a. Nie ukrywam, że trochę mnie zaskoczyły. Z pierwszej dziesiątki znam tylko trzy kanały. Nie żebym był wielkim fanem - po prostu kojarzę. Bo kto nie kojarzy Wardęgi czy AbstachujeTV? Step Records wiem tylko, że istnieje. O całej reszcie nie miałem pojęcia. Blowek, Stuu, reZigiusz, Bazylland, Friz, Naruciak, Disco Marek... Na dalszych pozycjach wcale nie jest lepiej. Dopiero na 20 znajduję Prosto TV. Wojtek Sokół, Nocny Narrator, te klimaty. Przewijam, przewijam... Na 82 miejscu znajduję pierwszy kanał, który subskrybuję. Historia bez cenzury. Większości pozycji w ogóle nie dane mi było poznać. Choć, może to i lepiej.
Wszystko to potwierdza prawdę, o której pisałem już wiele razy: JuTubą rządzą algorytmy. Te z kolei definiują mnie jako zgrzybiałego trzydziestolatka i odsiewają kontent dla małolatów. To z kolei prowadzi do wniosku, że musi tej treści być naprawdę dużo skoro z top10 polskiego YT znam tylko 2 kanały (a jeden ledwo kojarzę).
PS. Ranking można zobaczyć tutaj.