Swego czasu pisałem o moich wyjazdach na Łotwę i świeckiej tradycji wracania tam każdego roku. Niestety w 2019 roku dobra passa została przerwana i obecnie bilans mojej obecności w Inflantach wygląda następująco:
2006 - 175 dni
2007 - 153 dni
2008 - 10 dni
2009 - 5 dni
2010 - 12 dni
2011 - 4 dni
2012 - 3 dni
2013 - 1 dzień
2014 - 120 dni
2015 - 2 dni
2016 - 2 dni
2017 - 2 dni
2018 - 4 dni
2019 - 0 dni
2020 - 0 dni
2021 - 0 dni
W 2019 roku nie pojechałem bo rozpoczął się remont KBK i nie miałem głowy do wyjazdów. Z kolei w 2020 rozpoczął się Covid-19 i nie miałem ochoty na jakiekolwiek zagraniczne podróże. Podobnie zresztą było w 2021. Pomijam fakt, że trudno mi było zamknąć Królestwo i pojechać sobie na kilka dni na Łotwę.
W sumie wciąż jest to trudne, ale faktem jest, że od 2019 roku nie tylko nie byłem na Łotwie, ale też nie miałem urlopu. Uznałem więc, że najwyższy czas odpocząć. A jeśli odpocząć to tylko na Łotwie. Kupiłem więc bilety i niniejszym informuję, że od 14 do 19 września br. Królestwo prawdopodobnie będzie zamknięte. Piszę "prawdopodobnie", bo oczywiście jest cień szansy, że znajdę kogoś ogarniętego i z odpowiednią ilością czasu, kto mnie zastąpi, ale... jest to cień wyjątkowo nikły. No zobaczymy...