O suficie Królestwa Bez Kresu pisałem już kilka razy. W ubiegłym tygodniu tapetowałem go rzeszowskimi "Nowinami". Potem zacząłem przyczepiać zdjęcia, które ktoś kiedyś przyniósł do KBK. Ewidentnie jest to rodzinna kolekcja, bo pojawiają się na nich te same osoby. Często w różnym wieku, tak jak na zdjęciach powyżej. Pierwotnie miała to być zagadka dla osób czytających ten wpis. "Uporządkuj zdjęcia od najmłodszego do najstarszego". Ostatecznie stała się ona zagadką dla mnie... Jest to bowiem jedno z nielicznych w tej kolekcji zdjęć, które jest podpisane.
Jedna z fotografii (ta największa) wykorzystana została jako dokument. Wydany został w 1917 roku. Wiemy z niego, że kobieta nazywała się Agnieszka Smela i była żoną podoficera.
Jak już wspomniałem, miał to być post z łamigłówką. Zacząłem jednak googlować i okazało się, że jeszcze ciekawsza może być historia tej rodziny. Jest bardzo prawdopodobne, że Agnieszka Smela była matką Bolesława Smeli. Pojawia się ona w artykule pt. Bolesław Smela. Śladami aktora, o którym Rzeszów zapomniał. W tekście znajdujemy m.in. informacje o siostrze Bolesława - Marii. Tak się składa, że na kilku fotografiach Agnieszka jest z córką. Co ciekawe, na żadnym ze zdjęć nie ma jej męża. Nie ma o nim wzmianki również w artykule. Podejrzewam, że mógł nie wrócić z wojny... Sam Bolesław zmarł bezpotomnie (jego siostra też) w 1987 roku, co mogłoby wytłumaczyć fakt, że fotografie znalazły się w KBK.
Jutro przejrzę dokładnie inne zdjęcia. Mam wrażenie, że widziałem wśród nich twarz Bolesława Smeli. Jeśli historia się potwierdzi, to już mam pomysł na wydarzenie w KBK. Będzie to prelekcja połączona z projekcją "Pasji" z 1977 roku, w której Smela zagrał Szelę (tak, tego od rabacji).