Nie przestaje "męczyć mnie" temat wprowadzonej niedawno ustawy ograniczającej w znacznym stopniu niedzielny handel, tzw. #zakazhandlu. Chciałbym dorzucić kolejny kamyczek do ogródka zwolenników tej moim zdaniem szkodliwej regulacji.
Otóż obserwując argumenty zwolenników wspomnianego ograniczenia vel zakazu można dojść do wniosku, że ich zdaniem to pracownik powinien ustalać sposób zarządzania firmą, jej organizację i politykę kadrową oraz płacową. Nie pracodawca i nie przedsiębiorca. Innymi słowy, to pracodawca ma się dostosowywać nie tyle do preferencji i gustów, co do żądań pracownika. Ogon ma kręcić psem, a nie pies ogonem. Zakazofile chcieliby wszystko postawić na głowie i wywrócić do góry nogami.
Trąci to wszystko bardzo mocno jakimś syndykalizmem...
- Zagadnienia gospodarcze i ekonomiczne, nie tylko związane z niedzielnym handlem, omawiam na moim profilu, na który serdecznie zapraszam!