To stosunkowo nowa rzecz. Kawałek przypominający stare, dobre czasy utworów Stanisława Staszewskiego, przeniesione w naszą rzeczywistość w postaci dwóch płyt "Tata Kazika". Tym razem Kazik nie z Kultem, a z Kwartetem ProForma nagrał płytę do kolejnych tekstów swojego ojca. Wyszło nieźle, te teksty same w sobie mają moc i poetykę, która mi odpowiada. Dobrze się z nią czuję.
"Nie dali ojce" to w moim odczuciu najlepszy kawałek z tej całości. Zagrany został właśnie w stylu dwóch pierwszych "Tat". Do tego został okraszony świetnym, wieloznacznym (jak z resztą sam utwór) teledyskiem. Dla mnie mistrzostwo. Nie będę tutaj silił się na interpretację - każdy znajduje w tym utworze coś dla siebie. Wsłuchajcie się w tekst i muzykę.