Post-rock najpopularniejszy raczej nie jest, choć ma swoich zatwardziałych fanów. Nie należę do takich, ale pojedyńcze projekty potrafią mnie zainteresować. Tak stało się z zespołem Besides, z którym stykałem się kilkukrotnie. Trochę dlatego, że mam przyjemność znać jednego z muzyków, a bardziej dlatego, że emocje jakie potrafią wywołać swoją muzyką, jak to ktoś w komentarzach napisał: "rozpierdalają mózg". Posłuchajcie kawałka z pierwszej ich płyty:
Jeśli ktoś ogląda programy typu talent show powinien skojarzyć ten kawałek, jak i sam zespół. Ja nie oglądam. Ale jak się dowiedziałem, że oto Besides wygrali "Must be the Music" jadaczka opadła mi do samej ziemi. W życiu nie spodziewałem się, że to w ogóle jest możliwe. Że zespół grający instrumentalnie jest w stanie zwyciężyć w takim komercyjnym barachle. Mało tego, nawet nie przeszło mi przez myśl, że wpadną na taki pomysł. Ale to dało im kopa. I kolejną płytę, a to jeden z utworów z niej:
Zespół istnieje 10 lat. Nagrał do tej pory jedynie trzy albumy, ale każdy z nich oferuje nieprawdopodobną wręcz dawkę wyskogatunkowego grania. Chłopaki operują dźwiękiem wywołując wstrząsy w trzewiach, zawroty głowy, a za chwilę uśmiech i nadzieję na lepsze jutro. Dla mnie to niezwykła kompozycja. Te albumy najlepiej słucha się w całości. Od A do Z. Wtedy chyba najlepiej można zrozumieć je, pojąć o co chodzi w tym koncepcie zespołowi.
Ostatni album zatytułowany "Bystanders" inspirowany jest życiem uwięzionych i uśmierconych ludzi w Auschwitz, także życiem i wspomnieniami ludzi żyjących wokół obozu, pomagających im i cierpiących z tego powodu. Stanowi bombę emocjonalną. Słuchałem jej po raz pierwszy podczas spaceru po mieście. Wyobraźnia uwiedziona muzyką podpowiadała przeróżne historie, przeróżne obrazy z przeszłości związane z miejscami, przez które przechodziłem. Wspaniała muzyka.
Poniżej koncert nagrany w zabytkowej kantynie SS na terenie Muzeum Auschwitz-Birkenau z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego z okazji 80-tej rocznicy przywiezienia pierwszego transportu. A przed nim rozmowa z córką pięściarza Tadeusza Pietrzykowskiego.