Jestem chyba jedynym historykiem sztuki, który upiera się, że malarstwo Boznańskiej nie miało nic wspólnego z nowoczesnością. Więcej. Było świadomym i konsekwentnym tworzeniem sztuki stojącej w opozycji do sztuki nowoczesnej. To nie był przypadkowy wybór stylu ale wyraz pewnego światopoglądu, z którym wówczas, zupełnie tak samo jak teraz, lepiej było się nie afiszować w środowiskach artystycznych. Ostatnio jednak jeden z jej obrazów uznano za portret Maurice'a Barrèsa. Kim był Maurice Barrès nie trzeba przypominać. Nie sądzę, żeby jakikolwiek artysta o lewicowych czy liberalnych poglądach zgodziłby się go portretować. Najwyraźniej Boznańska za taką nie jest jednak uważana. Biedne feministki! Najwybitniejsza polska malarka konserwatystką!