Daniel Schultz, Jan Kazimierz, 1649 (1650?), zamek w Gripsholmie
Schultz jednak został zapamiętamy przede wszystkim jako portrecista a nie malarz zwierząt. Ten portret powstał na samym początku jego działalności jako malarza królewskiego. Jego zadaniem było przede wszystkim podporządkowanie się konwencji. Portret reprezentacyjny a więc taki, który pokazuje oficjalne oblicze portretowanego. Oficjalne, a więc często udawane, które więcej ukrywa niż ukazuje. Widać, że między portretowanym a portretującym nie ma żadnej więzi. To czysto profesjonalna relacja. Taki obraz mógł namalować prawie każdy. Talent Schultza manifestuje się w nim w znikomym stopniu, może jedynie w sposobie namalowania faktury kontusza. Obraz ten dokumentuje jednak ważne wydarzenie historyczne. Jan Kazimierz, przywykły do mody zachodniej, założył polski strój aby zagrzać szlachtę do walki pod Zbarażem. Tak opisuje ten moment Mikołaj Jemiołowski.
Gdy król pospieszył na ratunek Zbaraża obleganego przez Chmielnickiego i Tatarów…
od kilka mil od Zbaraża pod Zborowem wojsko z królem i z inszemi senatorami postrzeżone i zaraz zewsząd niemal osaczone zostaje, sam bowien chan z Chmielnickim Kozaków pod Zbarażem zostawiwszy połowę, z potęgą ruszył się ku królowi i w dzień Najświętszej Panny Zielnej mocno na wojsko królewskie nastąpił. Stawili się z przodku Polacy mężnie, ale kiedy potęgę postrzegłszy mieszać się trochę poczęli, Tatarowie z tyłu tymczasem na tabory wojewodów ruskiego i wołyńskiego napadłszy one poturbowali i wielką w obozie królewskim trwogę uczynili. Przez trzy dni wojsko ukazać się z obozu nie śmiało, zaczem głód wielki na konie nastąpił i już niektórzy z strachu ledwie nie piławiecką zamyśliwszy modę [tj. ucieczkę], z obozu na przebój puszczając się, aż sam król zrzuciwszy z siebie szaty francuskie a polskie oblókłszy, w nocy z lanemi świecami po obozie biegał, i że jest obecny ani ustępować myśli sam głosem swym upewniał, i aby serca nie tracili, w Bogu nadzieję mieli gorąco upominał.
Obraz musiał powstać wkrótce po powrocie króla spod Zbaraża do Warszawy. Z tego względu ten dość sztampowy wizerunek nabiera niezwykłego znaczenie. Jest nie tylko typowym wizerunkiem monarchy ale niezwykłą pamiątką wydarzenia, które na trwałe zapisało się w historii Polski.