Cały kompleks dawnej fabryki Norblina został oddany do użytku już jakiś czas temu, ale nadal to nowość, jeszcze nie wiem czy mi się podoba. Czy to był jedyny sposób aby ocalić to co z niej zostało? W nowej całości, owszem, widać zarysy ścian dawnych zabudowań fabrycznych, od czasu do czasu można się natknąć na resztki starych maszyn, na podłodze zachowano tory dla wagoników (dwa zostały przerobione na podstawki do wyświetlaczy multimedialnych). Czy to się może podobać? Pewnie dla wielu jest to atrakcja, wszędzie bary, restauracje, sklepy. Jest nawet muzeum. A jednocześnie ma się wrażenie jakby jakiś wielki czarny moloch pożarł dawną fabrykę i tylko jeszcze gdzie niegdzie jej resztki wystawały z jego paszczy. Pewnie nikt mnie nie poprze, ale naprawdę, coraz bardziej mi się wydaje, że może lepiej by już było zrównać ją z ziemią i postawić coś sensownego. Chociaż w tym miejscu nic sensownego i tak nikt by nie zbudował. Najwyżej kolejny wieżowiec.