Georges Seurat, Wygibasy (Chahut), 1889/1890
W obrazie znanym także pod tytułem Kankan, nawiązującym swoimi pokaźnymi rozmiarami do Miejsca kąpieli, Niedzieli na Grande Jatte i Pozujących a pokazanym razem z Pudrującą się młodą kobietą podczas Salonu Niezależnych w 1890 roku, Seurat ponownie wybrał temat związany z życiem współczesnego miasta. Dwie kobiety i dwaj mężczyźni nie sprawiają jednak wrażenia, aby oddawali się szalonym tańcom, jak sugeruje tytuł. Raczej zgodnie, w mechaniczny sposób powtarzają figurę taneczną w takt pałeczki dyrygenta, który wydaje się bardziej zajęty nimi niż orkiestrą. Również kontrabasista odwrócony tyłem do widza, nie daje się porwać szalonemu rytmowi i wykonuje utwór, którego nuty ma przed sobą ze skrupulatnością urzędnika bankowego. Obraz wbrew pozorom nie przedstawia kankana, ale daleko bardziej wyuzdany taniec o prowokacyjnym charakterze – „kadryl naturalistyczny”. Był on wykonywany w paryskich café-concert przez prostytutki. Znanymi jego wykonawcami był zespół złożony z La Goulue, Valentiny le Déossé, Grille d'Egout i Monsieur Vol-au-Vent. Krytycy piszący o obrazie zwracali uwagę na karykaturalny wizerunek współczesnego życia paryskiego i realizację idei Charlesa Henry, który pisał o emocjonalnym oddziaływaniu kształtów. Karykaturalny sposób przedstawienia postaci może więc wynikać z chęci zastosowania pewnych szczególnych układów linii, które Seurat uważał za znaczące. Niemniej efekt jest groteskowy i trudno przyjąć, że był on całkiem niezamierzony. Takie przypuszczenie wzmacnia dodatkowo fakt wykonania przez Seurata okładki do książki L'homme à femmes autorstwa bezlitosnego krytyka życia paryskiego, Victora Joze. Pod takim pseudonimem pisywał Józef Dobrski, syn sybiraka Leopolda Dobrskiego, autor zapomnianych dziś, skandalizujących powieści a także przyjaciel wielu artystów działających w Paryżu w końcu XIX wieku. Jest on dziś znany właściwie tylko dzięki plakatowi autorstwa Henri de Toulouse-Lautreca, reklamującym jego książkę La reine de joie. Książka Dobrskiego L'homme à femmes ukazała się z nadtytułem La Ménagerie Sociale, określającym doskonale zakres zainteresowań jej autora. Menażeria społeczna, którą opisywał Dobrski budziła niesmak, ale i żywe zainteresowanie. Paryż w jego powieściach jawił się jako nowy Babilon i stolica wszelkiego występku. Bohaterami L'homme à femmes są pisarz naturalistyczny, śpiewaczka i prostytutka a fabułę stanowią ich skandalizujące romansy. Jedną z postaci jest także artysta, Georges Legrand zajmujący się malowaniem obrazu przedstawiającego… dziki taniec! Oczywiście w ten sposób Dobrski sportretował Seurata. Obraz, który malował został opisany w następujący sposób: „..ekscentryczny kadryl, tańczony na scenach niektórych café-concert, dwie tancerki podłej urody, gestykulując prowokacyjnie, z nagami w powietrzu i ich absztyfikanci, naprzeciw nich, ze zgiętymi kolanami, odchylonymi głowami, w jakiejś ekstazie na widok ich majtek, w sali z mieszaną publicznością, złota młodzież, ulicznicy, burżuje, robotnicy”.
Nic zatem dziwnego, że we współczesnych krytykach obraz potrafił wywoływać emocje całkiem już dla nas niedostępne. Henri Perruchot przytacza następujący fragment recenzji Edgara Baesa opublikowanej w „La Revue Belge”:
Dzieło to jest frenetycznym spazmem zdyszanego gnoma lub upiora podczas rui! [\dots] Jego tancerki kolorytem przypominają siny, ropiejący zastrzał za paznokciem, to znów wzniosły hymn ciała pulsującego, lecz wzdętego i zielonkawego niczym śluz pokrywający zwymiotowanego ślimaka. Ciała smakowitego jednakże, ponieważ sam aż dyszę i przysięgam, że niejeden na jego widok oblizuje się i wyciąga spragnione ramiona, zahipnotyzowany gorączkowym uniesieniem tego potwornego i poniżającego bezwstydu”.
Wizja Seurata nie ma jednak nic wspólnego z naturalizmem. Tak jak Niedziela na Grande Jatte przedstawione postaci zostały ukazane w sposób uroczysty, wręcz podniosły, jakby wykonywały czynność niezwykłej wagi. Właściciel obrazu, Gustave Kahn, który z pewnością znał dobrze zamierzenia malarza, zwracał uwagę na symboliczny charakter sposobu przedstawienia tej sceny a nie tematu. Powoływał się przy tym na samego Seurata. Hieratyczność, podniosłość nadaje orgiastycznej rozrywce charakter quasi-religijnego rytuału przekształcającego café-concert w świątynię nowego Babilonu.