Jan Stanisławski, Brama Wazów, 1903, MNK
Kiedy zastanawiałem się nad wyborem ilustracji do tekstu o malarstwie młodopolskim, który miał znaleźć się w katalogu w książce „Young Poland: An Arts and Crafts Movement, 1890-1918”, która powstała w związku z wystawą w William Morris Gallery w Londynie, wiedziałem że wśród ilustracji musi znaleźć się jakiś obraz Stanisławskiego. Tekst miał być nietypowy, bo jego głównym celem było zwrócenie uwagi na dekoracyjną rolę malarstwa w czasach Młodej Polski a nie na jego miejsce w dziejach sztuki i treści jakie wyrażało, co w przededniu odzyskania Niepodległości miało tak duże znaczenie. A obrazy, właściwie niewielkie obrazki Stanisławskiego, były często spotykanym elementem wystroju krakowskich mieszkań (i nadal się w nich trafiają). Nie da się oczywiście wypreparować funkcji dekoracyjnej od znaczenia. Dlatego chciałem znaleźć taki obraz Stanisławskiego, w którym widoczne byłoby jego zainteresowanie historią i zabytkami. Takich obrazów dałoby się znaleźć więcej, jednak coś mnie popchnęło do tego, żeby wybrać Bramę Wazów. Brama Wazów jest oczywiście na Wawelu, tytuł jest błędny bo brama na obrazie to Brama Zaborowskiego w Kijowie. Dowiedziałem się tego dzięki pomocy znajomych historyków sztuki z Polski i z Ukrainy, bo w Kijowie byłem dawno temu i nie pamiętam, czy w ogóle tę bramę wtedy oglądałem.