Konrad Krzyżanowski, Portret Marii Piotruszewskiej, MNW
Jeszcze jeden portret teściowej artysty, którą uwiecznił w tym samym czasie w salonie w Peremylu. Co tu dużo mówić, mieliśmy doskonałych malarzy na przełomie wieków, ale gdyby brać pod uwagę czysto malarskie umiejętności chyba tylko Krzyżanowski mógł się mierzyć z Boznańską, Malczewskim i Weissem. Każdy jego portret jest doskonałym połączeniem nieludzkiej precyzji i abolutnej swobody twórczej. Nie do podrobienia.