Konrad Krzyżanowski, Studium chmur, 1906, MNW
Na kończącej się już wystawie Przesilenia w Muzeum Narodowym w Warszawie jednym z najciekawszych zestawień jest zamykające wystawę połączenie dwóch obrazów pejzażowych Akselego Gallen-Kalleli i Konrada Krzyżanowskiego. Krzyżanowski był głównie portrecistą i tu również można byłoby pokazać jego głęboki związek ze sztuką, jeżeli nie skandynawską, to przynajmniej jednego Skandynawa, Andresa Zorna. Na wystawie znalazły się obrazy Zorna i można zobaczyć pokrewieństwo ich stylu malowania z Krzyżanowskim. Te chmury są chyba najbardziej swobodnym szkicem pejzażowym w jego dorobku. To jest właśnie moment, kiedy powstanie malarstwa abstrakcyjnego wisi w powietrzu i za chwilę zostanie tryumfalnie ogłoszone. Ale, jak widać obrazy (prawie) abstrakcyjne powstawały zanim dorobiono do tej tendencji teoretyczne wyjaśnienie.