Marcin Altomonte, Bitwa pod Wiedniem, 1693/1694
Król Jan III SObieski polecił Altomontemu wykonanie dwóch ogromnych obrazów do kościoła w Żółkwi. Czy zobaczył je skończone? Możliwe. Raczej na pewno byłby zadowolony z efektu. Bitwa pod Wiedniem była wówczas zapewne największym i najbardziej imponującym obrazem pokazującym tryumf polskiego oręża. Obrazy miały po konserwacji przeprowadzonej w Polsce trafić do Żółkwi na swoje pierwotne miejsce. Tak się nie stało i zapewne już się nie stanie. Miejmy nadzieję, że przetrwają wojnę bezpiecznie, są bowiem unikalnymi świadectwami ambicji i możliwości artystycznych twórców z kręgu Jana III Sobieskiego. Co ciekawe husarze na obrazie Altomontego mają skrzydła (w przeciwieństwie do tych, których utrwalił w swoim szkicowniku). Hans Aurenhammer uważa, że obrazy z Żółkwi musiały powstać dużo wcześniej a rachunek z 1693 ustalający obecne datowanie jest rachunkiem za odnowienie obrazów.