Znałem obrazy Mariana Strońskiego wcześniej, trafiłem na jeden czy dwa w internecie, ale to było za mało, żeby zapamiętać jego nazwisko. I nic dziwnego! Nie występuje ono w popularnych ani nawet bardziej pogłębionych zarysach sztuki Młodej Polski. Tymczasem obrazy, które można oglądać w zbiorach Muzeum Narodowego i Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu wyraźnie wskazują na to, że powinno się dla niego znaleźć miejsce, i to niepoślednie, w historii szuki polskiej XX wieku. Tak! Bo Stroński zaczynał w czasach Młodej Polski a tworzył jeszcze w czasach tryumfu abstrakcji, jaki nastąpił na fali popaździernikowych przemian.