Max Klinger, Senna droga, 1915, MNW
Późne prace artystów, którzy w młodości już tworzyli dzieła wybitne niemal zawsze są interesujące. Nawet jeśli ich sztuka zamieniła się w rutynę i „odcinanie kuponów”. Ta praca Klingera z punktu widzenia artystycznego wydaje się całkiem nieudana. Czy można zawartą w tej rycinie myśl, pragnienie spotkania z ukochaną jakie dręczy przedzierającego się przez chaszcze rycerza, przedstawić w bardziej trywialny sposób? A jednocześnie jest w niej coś co zapowiada już użycie przypadkowych symboli ukazywanych w niezgodny z codziennym doświadczeniem sposób, jakie było charakterystyczne dla surrealizmu.