Wojciech Weiss, Niemowlęta, 1897, Fundacja Muzeum Wojciecha Weissa
Nie widziałem tego rysunku, ale reprodukcja znaleziona w sieci jest na tyle dobra, że można dostrzec mistrzostwo artysty i nim się zachwycić. Pojawił się na wystawie Ten krakowski Japończyk…Inspiracje sztuką Japonii w twórczości Wojciecha Weissa a został zreprodukowany jako ilustracja recenzji Andrzeja Osęki. Rysunki, gdzie partie ledwo zaznaczone kontrastują z już prawie wykończonymi, zawsze robią wrażenie. To byłby temat na świetną wystawę. I może nie tylko historycy sztuki by się nią zachwycali. Absolutnie mistrzowskie są kolejne stany rycin Feliksa Jasińskiego, gdzie ten kontrast jest jeszcze większy.
Ale te pierwsze przykłady mistrzowskiego non finito to szkice Michała Anioła.
Wystawa non finito byłaby na pewno interesująca nie tylko dla historyków sztuki.