Niewiele nowych projektów digitalizacyjnych udało mi się znaleźć w zeszłym roku (to jest eufemizm bo żaden mi nie przychodzi do głowy). Ale w tym roku trafiłem na dwie poważne inicjatywy. Jedną polską i jedną słowacką. Niestety polska nie dotyczy zbiorów muzealnych, ale za to dokumentuje dzieła na ogół bardzo słabo znane. To projekt pod nazwą „Sakralne Dziedzictwo Małopolski”. Trzeba przyznać, że miał wyjątkowego pecha bo jego premiera przypadła na początku pandemii, kiedy nikt nie miał głowy do takich rzeczy.
Drugi to strona agregująca dane z muzeów słowackich. O słowackiej sztuce nic nie wiem, w przeciwieństwie do czeskiej, którą znam całkiem nieźle, dlatego ten portal spadł mi z nieba. Jeden i drugi zasługuje na dużo szersze omówienie i na pewno niedługo coś więcej na ich temat napiszę.