Nie trzeba być badaczem Wyspiańskiego, żeby wiedzieć jakie znaczenie w jego życiu odegrał Henryk Opieński. W nieocenionej książce Leona Płoszewskiego Wyspiański w oczach współczesnych wspomnienia Opieńskiego o Wyspiańskim, którego był jednym z trzech najbliższych przyjaciół szkolnych, stanowią istotną część. W 2021 ukazał się we Fryburgu pierwszy zeszyt z zamierzonej serii Wokół rodzin Opieńskich i Krzymuskich. Korespondencja. Pierwszy zeszyt pierwszego tomu to Listy Henryka Opieńskiego do żony Anny z Krzymuskich. Listy, jeszcze do narzeczonej, z okresu zaledwie 1 III-16 VIII 1894 roku złożyły się na wcale nie zbyt cienką książkę.
Leon Płoszewski pisząc swoją książkę nie znał tych listów, lecz znał ich zawartość z drugiej ręki, pisał:
Niedawno ujawnił się cenny zespół relacji Opieńskiego o przyjacielu: listy do narzeczonej, Anny Krzymuskiej, pisane w ciągu sześciu lat od 1894 do 1900. Pieczołowicie zachowane, znajdują się obecnie w depozycie u prof. Zygmunta Estreichera, syna Tadeusza, w Neuchâtel w Szwajcarii. W r. 1963 prof. Estreicher przejrzał przeszło 600, powtarzam, 600 listów i kartek i z niezwykłą uczynnością wypisał dla mnie wszystkie wzmianki o Wyspiańskim.”
Z listów tych maluje się bardzo wyrazisty obraz życia młodego człowieka, którego pochłaniały dwie miłości. Miłość do swojej narzeczonej i do muzyki. Konieczność pracy zarobkowej oddzieliła go od obydwu. Znalazł zatrudnienie w Żółkwi jako urzędnik – kontroler gorzelni. To nie stanęło trwale na drodze obu tych namiętności. Z Anną Krzymuską ożenił się sześć lat później a praca urzędnicza nie przeszkodziła mu w zostaniu wybitnym muzykologiem. Może to być inspiracja dla zaczynających dziś pracę w korpo.