Mariusz Karpowicz zaczyna swą książkę o Pallonim właściwie do końca to jest od Węgrowa. Bo Palloni w Węgrowie zmarł. Jak to się stało, że ten niemal florencki artysta (do Florencji miał na piechotę pewnie niecałą godzinę) wybrał Polskę, choć z pewnością miał szanse na karierę we Włoszech. Dziś mało kto pamięta, że Węgrów był jednym z najważniejszych centrów reformacji w Polsce. Był własnością Bogusława Radziwiłła. Ślady tych czasów można odnaleźć do dziś, choć nie są liczne i łatwo je przeoczyć.