
Wystawa Witkacego w MNW zamknięta. Na pewno była wielkim sukcesem frekwencyjnym. Dziś, w ostatnim dniu, Teleekspress pokazywał gigantyczną kolejkę kończąca się gdzieś za ogrodzeniem muzeum. Z pewnością pomogła niedostępność Witkacego w Warszawie jaka trwała od mniej więcej 10 lat. Wynikała ona z tego, że poprzedni dyrektor naukowy MNW i jednocześnie szef działu sztuki nowoczesnej Piotr Rypson nie uważał Witkacego chyba za twórcę wystarczająco awangardowego, i słusznie, i maksymalnie ograniczył jego obecność w Galerii Sztuki XX wieku, której był autorem a która była poświęcona niemal wyłącznie dziejom awangardy w Polsce w XX wieku. Znikł z galerii "Fałsz kobiety" jedno z arcydzieł Witkacego, znanej badaczce jego twórczości Annie Żakiewicz nie dano szansy przygotowania jego dużej wystawy, więc nic dziwnego, że w końcu kiedy Witkacy się pojawił do muzeum ruszyły tłumy. Jeszcze nie czytałem żadnych omówień tej ekspozycji. Może znajdzie się na to czas, bo jedno jest pewne, drugiej tak obszernej wystawy Witkacego raczej prędko nie zobaczymy. Obym się mylił...






