Witold Pruszkowski, Pastuszek grający na skrzypcach, ok. 1894-1896
Ten pastuszek to oczywiście Janko Muzykant, którego muzyka tak zajęła, że nie zauważył jak mija dzień i nastaje noc, godzina zwidów, duchów i innych niebezpieczeństw. Obraz może wydawać się niepozorny, ale jest doskonały. Poświata słońca które zaszło jest namalowana mistrzowsko. Ten sam temat pojawia się u Jacka Malczewskiego. Namalowany przez Witolda Pruszkowskiego kilkanaście lat po pierwszych wizerunkach chłopskich dzieci, jest w pewnym sensie powrotem do tego wczesnego zauroczenia wsią i wszystkim co się z nią wiąże.