Monika Kuc napisała recenzję. Jak zwykle, bardzo wyważoną. Wystawa bardzo ważna. Bardzo jestem jej ciekaw. Mam nadzieję, że stanie się to okazją, żeby zauważyć w twórczości Kotsisa coś więcej, niż tylko społeczną tematykę. Kotsis tworzył malarstwo na najwyższym poziomie. To była sztuka, która zdobywała uznanie koneserów, choć dziś może się to wydawać dziwne. Ale mało kto pamięta o bardzo wysoko cenionych w XIX wieku Matthijsie Marisie czy Williamie Pinkhamie Ryderze. Kotsis to była ta sama liga. Malarstwa odwołującego się do twórczości małych mistrzów holenderskich i osiągającego najwyższe szczyty możliwości techniki malarskiej w ogóle.