Jestem amatorem, matematycznym głąbem, któremu miesza się we łbie (coś jak ludziom, ktorzy mają dyslekcję - ja mam dyskalkulię) i może się mylić, ale wydaje mi się, że BTC i mocne krypto jeszcze nie upadną. A przynajmniej nie wszystkie. Czemu? Bo grube ryby jeszcze nie zarobiły na tym, więc jeszcze nie będzie tąpnięcia, jak z np. Amber Gold. Wczoraj na forum krypto na fejsie, zostałem wyśmiany za porównanie kryptowalut do AG, tłumaczyli że te się totalnie różnią od siebie (co jest wg mnie bzdurą - w obu przypadkach mamy do czynienia jedynie z "ułudą" - za pieniądzem stoi przynajmniej państwo. Chujowo bo chujowo, ale za BTC nie stoi nic - jakby nagle pierdolnął większy katatklizm niż wojna z Ukrainą, to imo wielu ludzi by zignorowało BTC. Może jestem ignorantem i czegoś nie dostrzegam, ale BTC i krypto są dalece zbyt niestabilne). Grube ryby jak Soros i jemu podobni muszą zarobić, wtedy protekcja nad wirtualnym pieniądzem spadnie i zobaczymy, co będzie. Póki co nic się takiego imo nie stanie, a te wahania ceny są normą - na rynku są różne trendy, etapy etc.
Oby, bo chcę spieniężyć swoje krypto. Fajnie się pisze z Wami, ale its all(ways) about money :).
RE: Krypto reset. Promocja czy to dopiero początek?