Nie no, dawno mnie tak TVP nie wkurzyło. I ok, to jest pojedynczy dziennikarz, ale takie akcje należy niszczyć, a wytykać palcami za szkodzenie społeczeństwu, narodowi i państwu. Ta teza jest tak idiotyczna i dziurawa, że nawet nie wiem, od czego by tu zacząć... Zacznę może od tego, że mężczyźni są prawdopodobnie płatnikami netto, a kobiety częściej korzystają z rzeczy, na które łożymy wspólnie. Napisałem "prawdopodobnie", bo tak wynika z logiki (mężczyźni lepiej zarabiają, bo częściej ryzykują + wolą też mieć nieco lepszy komfort życia niż kobiety), ale nie natrafiłem nigdzie na twarde dane. Poza tym, porządne wykształcenie kosztuje (lub przynajmniej trzeba umieć srogo zapierdalać, bo pieniądze wbrew pozorom, nie są obecnie problemem), a jeżeli mężczyzna się nie nadaje na takie studia lub ich nie potrzebuje, to nie będzie ich robił. Kobiety za to częściej biorą takie gówno-kierunki, jak europeistyka, politologia, socjologia etc. (żeby nie było - kierunki są istotne, ale przez to, że obecnie mamy niskie standardy, to byle debil może to zdać. Przy matmie i fizyce trzeba jednak mieć coś w głowie, a na studiach humanistycznych łatwiej się pali jana. Poza tym, takich studentów jest DRAMATYCZNIE za dużo!). Last but not least, zbyt dużo wiedzy, szkodzi ludziom mniej inteligentnym. Im głupszy, tym bardziej. Nie powinniśmy promować mitu wyższego wykształcenia, bo jest on szkodliwy. Szkodzimy zarówno idiocie, ludziom z którymi będzie, jak i resztą. Bo tytuł mgr, dr, czy nawet licencjata, zobowiązuje do pewnego poziomu i wiedzy. No i napędzamy tym innych ludzi, którzy nie nadają się do studiów. No ale spoko, dalej wmawiajmy Polakom, że zarobki nie biorą się z pracy, tylko dotacji unijnych. Dalej uważajmy, że lepiej się uczyć byle czego niż nic. Dalej uważajmy, że pieniądze i zarobki nie mają znaczenia.
Poza tym, jak już przy tym jesteśmy, to właśnie niska edukacja/głupota sprzyja temu. Zawsze. Nigdy na odwrót.
https://poznan.tvp.pl/64006375/w-polsce-rodzi-sie-malo-dzieci-bo-mezczyzni-sa-niewyksztalceni
A skoro o pieniądzach mowa... To naprawdę dobry pomysł, by zarzynać jeszcze bardziej, cielę na którym rząd się pasie. Wcale nie musimy płacić 25 zł za kilo czerwonej papryki, wcale nie musimy płacić (w dużych miastach) za chleb po 6, 7 zł. Wszystko rośnie dramatycznie i tylko na szczęście benzyna jest już "w miarę" tania, bo za 7.31.
https://www.money.pl/gospodarka/rzad-by-ratowac-rolnikow-stworzy-nowy-podatek-polacy-odczuja-to-przy-kasach-6869614792870496a.html?fbclid=IwAR3f3SXRw1_4eWN6Fh8JLvep1MtiC2MPRVMECBWZzhPfSfOxyaXw9-tKsLk