Witam, dzisiaj napiszę coś dosyć spontanicznie. Będą to moje pewne przemyślenia na temat życia i jego sensu.
Wielokrotnie zastanawiałem się czy życie ma jakiś większy sens i doszedłem do pewnych wniosków które zaraz przedstawię.
Chcę jeszcze dodać że do wszystkiego w życiu staram się podchodzić logicznie i nie nie będę w to wszystko mieszał religii bo jestem osobą niewierzącą, dodam jeszcze że mam lekko sceptyczne nastawienie do świata.
Więc, z moich przemyśleń wynikło kilka ciekawych stwierdzeń.
Zastanawiałem się co by było gdyby człowiek kierował się tylko logiką i myślę że gdyby to
robił, pierwszą rzeczą którą by zrobił to popełnił samobójstwo bo nie logicznie jest żyć, po co narażać się na ewentualne złe samopoczucie jak można się w ogólne na nie nie narażać.
Zawsze aby przedstawiać to przemyślenie podawałem przykład z robotami, niektórzy boja się że gdy uzyskają one inteligencje to będą dążyć do władzy tylko że logicznie rzecz biorąc skoro byłyby myślącymi chłodną kalkulacją robotami to w jakim celu by przejmowały ten świat, nie odczuwały by przecież żadnej satysfakcji bo raczej sama inteligencja nie wiąże się z emocjami.
Najprawdopodobniej same by się zniszczyły.
Oczywiście to jest też kwestia oprogramowania ale tutaj przyjmuję że działają one tylko na zasadzie czystej logiki.
Człowiek posiada takie "oprogramowanie" które odciąga go od podejmowania czysto logicznych decyzji, jest nim sfera emocjonalna. Człowiek dzięki niej aby nadać sens życiu ustala sobie cele do których się przywiązuje i dąży gdy robi w nich jakiś postęp dostaje nagrodę czyli dobre samopoczucie.
Ktoś teraz powie że w takim razie człowiek przecież działa czysto logicznie bo robi coś aby mieć z tego pewien zysk, no i tutaj wracamy do początku ponieważ nie jest to czysta logika po co ma się męczyć jak może tego nie robić.
Marzenia i cele w pewien sposób nas zwodzą i mają dużo mocy ponieważ jakby jesteśmy od nich uzależnieni cały czas do nich dążymy nawet gdy mamy pokusę tego logicznego wyjścia (samobójstwa) wybieramy dążenie do celu.
Jednak nic nie jest idealne niektórzy ludzie to zabezpieczenie omijają oczywiście nie celowo.
Gdy człowiek odczuwa dużo złych emocji i nie widzi sposobów ani szans by zdobyć cel to zabezpieczenie już nie działa i nie oszukuje logiki, taki człowiek myśli po co mam cierpieć skoro najprawdopodobniej nigdy nie zostanę nagrodzony, własnie w tedy popełnia samobójstwo. Oczywiście przed tym najpierw długo walczy bo jednak nasza natura każe nam przetrwać, to jest właśnie ból bycia inteligentną istotą widzi się logiczne wyjście ale jednak nasza zwierzęca natura nie pozwala nam tego zrobić i broni się na wszelkie sposoby.
Wiem cały ten wpis wygląda jakbym nakłaniał do samobójstw bo to logiczne i obrażał systemy zapobiegawcze temu, ale tak nie jest po prostu nie wiem jak wytłumaczyć to że warto żyć, to się zwyczajnie czuje w sumie tak to ma własnie działać. Ludzka dwojakość czasem boli ale myślę że ten artykuł jest dobry ponieważ mi świadomość tego trochę pomogła, myślę że jak sobie człowiek uświadomi pewne rzeczy i zrozumie że życie nie ma sensu to nagle świat staje się łatwiejszy znikają wszystkie presje i człowiek wie że może robić ze swoim życiem co tylko zechce i potraktować to jako zabawę.
Tak na koniec jeszcze chcę dodać że złe samopoczucie też często służy człowiekowi ponieważ człowiek uczy się na błędach, po każdej klęsce wychodzi mądrzejszy o nowe doświadczenie i o nową wiedzę.
Dla tych których mocno zdołował ten post lub być może (mam nadzieję że nie) skłonił do pocięcia niewłaściwej decyzji czyli samobójstwa, mam kilka stwierdzeń które może podniosą was na duchu.
| "Cierpienie jest kluczem do zrozumienia" ~ iCzaRez
Mam tu na myśli to że czasem gdy przecierpimy niektóre myśli które nas załamują wyjdziemy dzięki nim na plus, zrozumiemy pewne rzeczy które pomogą nam w przyszłym życiu i będziemy umieli radzić sobie z podobnymi sytuacjami, będziemy silniejsi.
Więc w chwilach załamania nigdy nie przekreślaj przyszłości.
Uspokój się i zastanów się jak wstać z powrotem na nogi.
Wiem łatwo powiedzieć ale to dobra rada, sam przez to przechodziłem.
| "Po dobrych chwilach pozostają wspomnienia, natomiast po złych przemyślenia" ~ iCzaRez
Tutaj podobna myśl, od razu na początku wyjaśnię że nie miałem tutaj na celu
jakoś uogólniać że np. z dobrych chwil nie można mieć jakiś przemyśleń, oczywiście że można tylko tutaj chciałem pokazać to że przeważnie myślimy po tym jak stanie się coś złego a nie dobrego. Natomiast jeśli stanie się coś dobrego to wolimy wspominać to niż coś złego bo oczywiście bo złych chwilach często zostają mocne wspomnienia.
Na sam koniec zwrócę się jeszcze do tych którzy mają jakieś problemy. Najlepiej nie zastanawiajcie się tylko od razu jak coś się dzieje zgłoście się do psychologa, bo wiem że z tym często wiąże się dużo niepewności.
Pamiętajcie że ich praca polega na rozumieniu i pomocy ludziom i warto tam iść nawet jeśli myślicie że ten problem to jakaś mała głupota ponieważ czasem taka mała głupota potrafi rosnąć i stopniowo do siebie przyzwyczajać że ani się nie obejrzymy a mamy poważne problemy.
[Obrazy użyte w tym poście są autorskie]