Po ostatniej nawałnicy połowa mieszkań i domów w Łodzi i województwie łódzkim nie ma prądu. Niestety do tych mieszkańców zaliczam się też i ja. Kiedy dzwonię na 991 do pogotowia energetycznego automat przez pół godziny wymienia ulice i prognozowany czas naprawy.
W piątek rano była do najpierw godzina 8,potem 10, 15 i 22. Od godziny 10 można było porozmawiać z konsultantem. Teoretycznie. Kiedy o 13 postanowiłem porozmawiać z kimś kompetentnym i wykręciłem 991, wysłuchałem automat z ulicami i wcisnąłem 1 zgodnie z wytycznymi, usłyszałem w telefonie: "jesteś 3 w kolejce" potem muzyczka jak z Nintendo i "jesteś 77 w kolejce❗❗❗, czas oczekiwania godzina, siedem minut". No coś nie tak ale cierpliwie zaczekam. I tak schuchajac beznadziejnej wkurwiajacej muzyczki z przerwami na "jesteś......" doszedłem do "jesteś trzeci w kolejce, czas oczekiwania 4 minuty", ucieszony ze za chwilę porozmawiam z kimś mądrym, usłyszałem nagle "pip, pip, pip". No jak mnie to zagotowało. Połączenie przerwane.
Po rehabilitacji ponownie zadzwoniłem na 991 i tym razem gówno, nawet automat nie odebrał, "połączenie nie może być zrealizowane".
Po godzinie 22 ponownie zadzwoniłem, odsłuchałem automat który nie wymienił mojej ulicy i ulic pobliskich, więc biegiem do sąsiada zapytać czy ma prąd. Już po drodze widziałem że ulica jest ciemna, ale wolałem się upewnić bo nieraz bywało że w domach był prąd a na ulicy nie.
Prądu nadal nie było, a od sąsiada dowiedziałem się że nasz kwadrat ulic może nie mieć prądu nawet przez 2 tygodnie. No zajebiscie pomyślałem.
Od kolegi pożyczyłem agragat i podłączyłem chociaż w ciągu dnia lodówkę i czajnik, do tego kupiłem lampki nocne solarne żeby nie siedzieć przy świeczkach.
Ja doskonale rozumiem że nie ma prądu, że jest awaria i że może trochę to potrwać, ale nurtuje mnie jedna rzecz, czy skoro przez 2 tygodnie nie będę miał prądu to czy elektrownia jakoś mi obniży rachunek za ten miesiąc📉, na przykład odliczy koszty przesyłu albo coś innego? Przecież to nie ja zniszczyłem linie energetyczną i to nie przeze nie nie ma prądu. Wydaje mi się że skoro mam żyć za króla świeczki i ponocic koszty za paliwo do agregatu to powinienem mieć jakieś zniżki lub zwrot kosztów za zużyte paliwo. A wy co o tym sądzicie?