To tylko kwestia czasu. Żeby polski input zadziałał w zakresie finansowym potrzebne jest kilka osób z Polski, które zaryzykują inwestycję w Steem'a albo zarobią na angielskich postach a następnie przekierują swój Steem Power na polski content.
W moim przypadku było tak: większość Steem Power zarobiłem na postach po angielsku. Sporo też mi wpadło za trafne komentarze pod postami innych osób oraz za tzw. curation - czyli trafne upvote'y innych postów. Dodatkowo normalnie w to zainwestowałem - około 1k USD. Więc doszedłem do obecnego statusu "middle class" drobnymi krokami i konsekwentnym działaniem. Wystarczy żeby kilka innych osób z Polski zrobiło podobnie i już mamy solidny fundament finansowy.
Popatrzcie też na inne lokalne społeczności - oni dali radę, a kilka tygodni temu byli w dokładnie tej samej sytuacji co my teraz:
https://steemit.com/trending/cn
https://steemit.com/trending/kr
https://steemit.com/trending/ru
Więc konsekwentnie dostarczajmy polskie teksty, na razie nie zwracając uwagi na wynik finansowy. Zbudowana w ten sposób reputacja jest pewnego rodzaju inwestycją. Inwestujesz swój czas i kreatywność w coś potencjalnie bardzo dużego i ważnego dla świata.
Szkoda, że wykop czegoś takiego nie zrobi, oj działoby się wtedy.
Serwisy takie jak Wykop albo Reddit raczej nie będą w stanie zrobić tego co Steem. Przepaść technologiczna jest ogromna - za Steemem stoi 2-3 lata eksperymentowania nie tylko z kosmiczną technologią ale także ze zjawiskami społeczno-ekonomicznymi (polem doświadczalnym był projekt BitShares). Każdy element Steema (np. darmowe transakcje) jest wynikiem ogromnej staranności i geniuszu.
To że jest to open source niewiele zmienia - jedyne co konkurencja może teraz zrobić to dokładną kopię. Podobnie trudne w realizacji jak skopiowanie Facebooka albo Allegro - teoretycznie możliwe ale praktycznie nie da rady.
RE: Czy się dorobimy?