Wstęp
W obecnych czasach maszyny, roboty, programy znacznie ustępują ludziom pod względem inteligencji ogólnej. Jednak w przyszłości może się to zmienić. Nie dość, że może powstać byt dorównujący człowiekowi pod względem inteligencji, to może go również znacznie przewyższać. Innymi słowy postanie superinteligencja. Zastanówmy się jednak w jaki sposób może do tego dojść?
Sztuczna inteligencja
Prawdopodobnie pierwsze co przychodzi do głowy to po prostu rozwój sztucznej inteligencji (rozumiany jako rozwój algorytmów takich jak sztuczne sieci neuronowe, które w uproszczeniu naśladują biologiczne sieci neuronowe znajdujące się w mózgach ludzi). Przyznam szczerze, że jeszcze jakiś czas temu myślałem, że to jedyna droga, ale jak się okaże w dalszej części, wcale tak nie jest.
W tej chwili mamy do czynienia jedynie ze słabą sztuczną inteligencją, czyli specjalizującą się tylko w określonych działaniach (rozpoznawanie obrazów, tłumaczenie tekstu, diagnoza chorób, sterowanie robotem, prowadzenie pojazdu, granie w gry). Na silną sztuczna inteligencję, a więc taką, która dorównuje człowiekowi we wszystkich dziedzinach musimy jeszcze poczekać. A jeśli uda się stworzyć sztuczną inteligencję, która dorównuje człowiekowi, to poprzez udoskonalanie (w tym samoudoskonalenie) będzie można stworzyć superinteligencję.
Można tutaj wykorzystać procesy ewolucyjne, czyli stworzyć populację, gdzie osobniki to różnego rodzaju algorytmy bazujące na sieciach neuronowych, a następnie krzyżować je ze sobą, umożliwiać mutację doprowadzająca do powstawania nowych osobników. Z tak powstałej populacji należy następnie wybierać najlepsze osobniki i proces powtarzać. Problemy są jednak następujące:
- osobniki wchodzące w skład populacji początkowej muszą być na tyle "inteligentne", żeby dalszy proces w ogóle miał jakiś sens
- musimy dysponować wystarczającą mocą obliczeniową
- musimy odpowiednio dobrze zaprojektować operatory genetyczne takie jak krzyżowanie i mutacje, aby umożliwiały pojawianie się lepszych osobników
Czy takie wykorzystanie algorytmów ewolucyjnych przyniosłoby pożądany efekt? Trudno powiedzieć. Może okazać się, że drogą do celu jest po prostu ulepszanie obecnych algorytmów, zwiększanie mocy obliczeniowej i powiększanie zbioru danych uczących.
Transfer umysłu (emulacja mózgu)
Emulacja mózgu to innymi słowy odtworzenie całej struktury mózgu, wraz z zachodzącymi w nim procesami. Co ciekawe, wcale nie byłoby potrzebne zrozumienie jak działa mózg, a jedynie idealne przekopiowanie go. Cały proces możemy podzielić na następujące etapy:
- idealne zeskanowanie całego mózgu
- rekonstrukcja uzyskanego skanu (zarówno struktury, jak i wszystkich procesów w nim zachodzących)
- symulacja na odpowiednio szybkim komputerze
Inną kwestią jest to czy taki umysł zaczynałby jako tabula rasa czy miałby wdrożoną jakąś początkową wiedzą. Mózg taki mógłby być zamknięty jako program komputerowy albo umieszczony wewnątrz jakiegoś robota, co dałoby potencjalną możliwość wykorzystania mechanizmów percepcji.
Usprawnienie mózgów biologicznych
Teoretycznie, usprawnienie mózgu biologicznego można by było uzyskać za pomocą selektywnego krzyżowania. Jednak jak nietrudno się domyślić to rodzi problemy natury etycznej.
Innym podejściem byłoby zastosowanie substancji (leków), które poprawiają działanie mózgu. Już teraz mamy do czynienia z długą listą substancji potencjalnie poprawiających wyniki, a w przyszłości mogą powstać substancje o wiele skuteczniejsze.
Ostatni sposób, chyba najbardziej kontrowersyjny to manipulacje genetyczne. W skrócie - rozumienie w jaki sposób geny wpływają na inteligencję umożliwi pewne manipulacje. Sposób ten prawdopodobnie przyniósłby efekty o wiele szybciej niż pierwsza przestawiona tutaj metoda.
Interfejs na linii mózg-komputer
A co jeśli by połączyć to co najlepsze w mózgu i to co najlepsze w komputerze, uzyskując w ten sposób ulepszoną wersję mózgu? W praktyce polegałoby to na wszczepieniu pewnego implantu i połączeniu go z mózgiem. Może się to wydawać niedorzeczne, ale przecież już teraz mamy do czynienia z wszczepianiem np implantu Parkinsona czy też rozrusznika serca. Dużym problemem mogą okazać się tutaj różne komplikacje natury medycznej - infekcje, krwotoki.
Sieć umysłów
Jeśli zastanowimy się nad definicją superinteligencji, to może się okazać, że z taką inteligencją mamy do czynienia już teraz. Bo okazuje się, że wcale nie trzeba zwiększać potencjału jednostki, można wykorzystać potencjał grupy. Jeśli wybierzemy grupę 1000 inteligentnych osób, to okaże się, że inteligencja takiej grupy jest większa niż inteligencja każdej jednostki z osobna.
Tak rozumiana inteligencja zbiorowa z pewnością rosła na przestrzeni wieków. Duży w tym udział miało powstanie coraz to doskonalszych metod komunikacji, np pisma, druku.
Podsumowanie
Jak widzimy, istnieje wiele dróg prowadzących do superinteligencji, a to pozwala przypuszczać, że kiedyś uda się ją osiągnąć, jak nie w jeden sposób to w inny. Trzeba jednak przypomnieć, że niektóre z przedstawionych tutaj sposobów (o ile nie wszystkie) niosą za sobą mniejsze lub większe problemy natury etycznej.
Całkowicie odrebną kwestią są konsekwencje powstania superinteligencji, bo czy my, jako ludzkość, będziemy w stanie kontrolować byt od nas bardziej inteligentny?
Bibliografia
1. Superintelligence: Paths, Dangers, Strategies - Nick Bostrom
2. The Master Algorithm: How the Quest for the Ultimate Learning Machine Will Remake Our World - Pedro Domingos