Uwielbiam takie historie, bo one pokazują jak ruchy antysystemowe działają od kulis... chociaż i tak dokładnych szczegółów nie znamy, ale wszystko co ma jakikolwiek związek z walką z systemem czy niszczeniem tego całego gówna, w które politycy i różne kasty chcą nas wrzucić mnie bardzo interesuje. Jako zodiakalny strzelec mam bardzo duże poczucie niezależności i każdy przejaw zmuszania mnie do czegoś czy dopasowywania się do tego chorego systemu mnie po prostu wkurza niesamowicie ;) Dzięki za kolejnego świetnego posta :) A w NXS i BCH jestem mocno zapakowany ;) Swoją drogą każdy się wypinał na BCH od samego początku, a to jednak tak jak wszędzie ;) skoro coś negują to pewnie to jest dobre ;) No i Roger dalej utrzymuje założenia Nakamoto więc tym bardziej podziwiam gościa. Natomiast Colin jak na razie jest dla mnie nieprzewidywalny. Bo o ile Roger ma jaja ze stali i widać po nim, że idzie swoją ścieżką i wie czego chce o tyle Cantrell to dla mnie nadal zagadka...
RE: Idea Bitcoina -początek