Witam wszystkich!
Wszystkie informacje zawarte w tym poście są odzwierciedleniem moich doświadczeń i są one w 100% oparte na moim modelu S8+.
No więc... jak jest?
Zacznę od strony wyglądu zewnętrznego. Niestety, ale jestem bardziej niż niezadowolony z tego telefonu. W momencie kiedy wszedłem w posiadanie telefonu nie miał on najmniejszych śladów użytkowania. Jako, że bardzo szanuje telefony od pierwszych chwil miał na sobie założonego Case'a - takiego najprostszego gumowego, który zachodził na ramki telefonu tak żeby w momencie upadku go ochronił. Do tego na ekranie jest specjalna folia, która usztywniła się po 24h od założenia i powinna działać coś pomiędzy szkłem, a zwykłą folią.
A więc telefon jest podrapany na rogach, tak jakbyśmy go spiłowali pilniczkiem do paznokci. Posiada minimalne "wgniecenia" na ramkach, nie wiem skąd i w jaki sposób powstały, ale patrząc po ofertach sprzedaży - występuje to nie tylko u mnie.
Tylna część telefonu jest porysowana (piasek, kurz pod etui zrobił swoje, mimo regularnego czyszczenia) aczkolwiek uważam, że jak na tle konkurencji jest kiepsko.
Ekran... no cóż. Telefon upadł z wysokości nie większej jak 40cm (stolik kawowy) na panele i zwyczajnie się stłukł na rogu.
O wymianie, ochronie dedykowanej do S8 i kosztach napiszę niżej.
Tak więc co do wytrzymałości mocne 3/10.
Kwestia techniczna
1.Bateria
Tutaj też widać spore różnice. W momencie zakupu telefon od razu został przeinstalowany (Oprogramowania XEO, bez brandu, bez śmieci). Wyłączone wszystkie funkcje typu Always On Display, Smart Stay, Smart Mikrofala, Smart Pralka czy inne zbyteczne funkcje, które mogłyby pożerać baterię. Lokalizacja również była wyłączona poza okresem korzystania z nawigacji.
Telefon trzymał od pełnego dnia do dwóch.
Do dnia dzisiejszego funkcje nadal są wyłączone, a telefon jak wytrzyma od 8 do 22 to jest cud. Oczywiście bez lokalizacji, bo wtedy po 5h amen.
2. Ekran
A właściwie dotyk. Zaczyna momentami wariować przy niskich temperaturach. Objawia się to pisaniem wiadomości w stylu "cccoo tttammmm???", bo zachowuje się jakbyśmy naciskali kilka razy literę. Zgłosiłem to do pomocy technicznej dwa tygodnie temu jednak do dnia dzisiejszego odpowiedzi nie uzyskałem.
Poza tym jednym co opisałem wyżej, nie widać żeby jakoś dawał oznaki słabości.
3. Android
Niedawno S8 i S8+ dostały aktualizację do Androida 8 Oreo. Jak pojawiły się testy beta - również z niego korzystałem. Tutaj plusik, bo mimo, że i tak telefon działa zaskakująco szybko i płynnie - widać, że działa jeszcze lepiej. Bateria niestety bez większych zmian, no może działa z godzinę dłużej.
Ale i tu pojawił się jeden problem. Po pierwszym zaktualizowaniu telefonu do Androida 8 i wyłapaniu 1% baterii telefon dostawał BootLoop'a (Zapętlenie na logo producenta przy włączaniu telefonu). Więc pozostało trzymanie danych na karcie SD i instalowanie nowego Andka za każdym razem, kiedy będzie to miało miejsce.
Po kolejnych update'ach nie ma to już miejsca.
Samsung Guard, Gwarancja, Reklamacja
Reklama reklamą, marketing marketingiem, słowa słowami a pokrycia brak.
Darmowe ubezpieczenie ekranu w pakiecie S8 Guard przy zakupie telefonu? Bzdura. Owszem - było to dostępne przez jakiś okres czasu dla wybrańców.
Wiecie w co wlicza się mój telefon w pakiecie ochrony Guard? Ze wszystkich podanych punktów na stronie producenta w jeden - przedłużenie gwarancji do 36 miesięcy. Śmiech na sali.
Ekran jest pęknięty, więc uznaje, że gwarancji nie ma bo co by się nie stało, będzie wytłumaczenie, że jest to szkoda powstała wskutek uszkodzenia mechanicznego za które oni nie odpowiadają.
No tak tak, ja poszedłem o krok dalej i zgłosiłem się do Samsunga w celu wyjaśnienia jednej kwestii.
Skoro Samsung gwarantuje jakość używanych materiałów - mam tu na myśli szkło Gorilla Glass 5, które ma zapisane w specyfikacji wytrzymałość upadku do 1,5 metra - jakim cudem zbił się z tak małej wysokości?
Jaka była odpowiedź? Oczywiście nie taka jak być powinna. Ani przepraszamy ani pocałuj nas w dupę. Ale, że jestem dość upierdliwy, napisałem wprost, czy mam kontaktować się bezpośrednio z firmą produkującą ekrany czy może oni zaproponują mi dogodne rozwiązanie dla obu stron.
Dostałem propozycję rabatu 40% na wymianę. Czyli 1400zł - 40% wychodzi 940zł za naprawę. Podziękowałem, bo nie wyobrażam sobie go naprawić i zaraz później znowu się martwić.
Wniosek z tego taki, że należy telefon nosić w dwukrotnie większym etui, albo kupić rozbitą używkę za połowę ceny.
Teraz zamiast go sprzedać za 2000 mogę to zrobić za 1200.
Wszystkiego dobrego dla Was! :)