Mi się osobiście bardzo podoba, że jako społeczność wokół #polish dalej sie trzymamy pewnych zasad, choć zluzowaliśmy. MK prowadził swoje wojny a potem stąd uciekł, bo się okazało, że inni równie silni też mogą prowadzić wojny.
Co do tekstów i problemu z jakim się spotkałes, swego czasu była o tym na #polish dyskusja i z tego co pamiętam większość uznał, że akceptuje tłumaczenia na polski jako osobny post. Natomiast inne społeczności mają swoje w tym zakresie reguły.
Co do Hivewatchers to uważam, że trzeba tworzyć dalej tak, żeby się przebić.
RE: Nadepnąłem na ucho Hivewatchersom - ku przestrodze