Pewnego roku w wakacje przyjechał do mnie mój starszy o 5 lat kuzyn. Nasi rodzice wpadli na bardzo dziwny pomysł, ponieważ mimo iż dla mnie był „jak brat” on bardzo mnie nie lubił. Byłam dla niego kulą u nogi gdy dziadkowie wypuszczali nas razem przed blok- mnie pod jego opieką. A gdy ja byłam u rodziców Rafiego na tydzień to on przez ten tydzień spał u sąsiadów z naprzeciwka. Przyjaźnił się z synem sąsiadów, którzy przyjaźnili się z jego rodzicami, ale chyba na prawde bardzo mnie nie lubił skoro uprosił rodziców by AŻ tydzień mógł nocować u kolegi... W każdym razie, gdy moi rodzice postanowili zabrać Rafiego na tydzień do nas ten przyjechał z ogromnym plecakiem gier na komputer. Jedną z gier były Wormsy, w które zawsze z nim przegrywałam i płakałam oraz milion innych gier. Grał w ciągu dnia zamiast się ze mną bawić i grał późnymi wieczorami gdy ja już spałam. Gdy po tygodniu wyjechał okazało się, że mam na komputerze zainstalowaną grę POSTAL 2 . Dużo czasu dojrzewałam do tego by w ogóle włączyć te gre. Gdy już raz ja włączyłam to grałam w nią ciągle, nie kończąc nawet pierwszego dnia.
Dla niewtajemniczonych POSTAL to gra, w której głównych bohaterem jest „Koleś”, a naszym zadaniem jest pomóc Kolesiowi wykonać misje, które ma wyznaczone na dany dzień tygodnia. Misje w teorii są proste- kupić mleko, oddać książke do biblioteki... można je przechodzić w miare pokojowo albo od razu robić krwawą rzeź.
Mamy mapkę, mamy liste rzeczy do zrobienia, możemy wchodzić w wiele miejsc i podkradać z tamtąd rzeczy. Bronie, łopaty, nożyczki, pieniądze z bakomatów, benzyne, karme dla psów i inne. Możemy chodzić po mieście, karmić psy sprawiając by stawały się naszymi przyjaciółmi i nas broniły, możemy siusiać na ludzi, możemy wszystkich podpalać, możemy używać bezdomnych kotów jako tłumików do karabinów... Możemy nawet dostać się na komisariat i ukraść ubranie policjanta by potem się pod niego podszywać.
W grze jest niesamowicie wiele agresji. W Paradise- mieście, w którym mieszka Koleś większość mieszkańców posiada broń: policjanci, księża, zwykli cywile... Spotkać można nawet terrorystów, ba! Nawet można dotrzeć do ich kryjówki!
Uwe Boll postanowił wyreżyserować film na podstawie Postal 2. Nie była to jego pierwsza ekranizacja gry, a do podjęcia tej konkretnej pracy został zachęcony przez fanklub gry. Film zakończył w 2007roku.
Zupełnie tak samo jak w grze Koleś jest rudy i mieszka z „nieprzyjemną” żoną i psem w przyczepie, totalnie zawala rozmowe o prace aż w końcu trafia do swojego wuja o imieniu Dave. Dave przywodzi sekcie do czasu gdy ma problemy z podatkami, w tym momencie obmyśla z głównym bohaterem plan kradzieży wielkiej ilości popularnych zabawek „Krotchy”, chcą to zrobić by sprzedawać je samemu i zarobić na nich kokosy. Jak się okazuje taki sam plan mają terroryści, jednak Koleś ze swoim wujem nie jest tak dobrze przygotowany do skoku jak talibowie.
Nie znając tytułu filmu, który się ogląda a mając wcześniej do czynienia z tą grą widz od razu wie, że ogląda ekranizacje Postal 2. Do końca trwania film jest bardzo podobny do gry.
Grając w Postala 2 gdy byłam jeszcze w podstawówce nie miałam pojęcia jak bardzo kontrowersyjna jest ta gra poza tym, że zawiera w sobie tak ogromną ilość agresji.
Film pierwszy raz oglądałam będąc w gimnazjum i miałam już jakieś pojęcie o tym co oglądam: terroryści, skorumpowani policjanci, sekty, polityka...
Utwór bardzo wiernie odtwarza fabułe gry i jak mówią jego plakaty jest głupi i obrzydliwy.
Osobiście film mi się spodobał, jednak to chyba tylko i wyłącznie ze względu na sentyment do mojej „pierwszej dorosłej gry” oraz ze względu na to, że nieznane są mi granice tolerancji czarnego humoru.
NIE POLECAM tego filmu. Jest słaby, "głupi i obrzydliwy".